Millenialsi- czy dadzą się lubić?

Próby zdiagnozowania pokolenia Y, czyli dzisiejszych trzydziesto- i dwudziestolatków wypadają fatalnie dla nich samych. Czytamy wciąż o pokoleniu egoistycznej, leniwej i aroganckiej młodzieży, której nowe roczniki wchodzą na rynek pracy i…. bardzo rozczarowują swoich pracodawców. Millenialsom zarzuca się bowiem małe zaangażowanie w pracę i stawianie własnych przyjemności na pierwszym planie. Można się oczywiście z tą opinią nie zgadzać, ale zapoznać się z nią warto, choćby po to by przygotować argumenty przemawiające na korzyść najmłodszej kadry w wielu firmach.

kto to są millenialsi

http://www.greeneresources.com/

Według badań statystycznych millenialsów, czyli osób urodzonych między 1980 a 1996 rokiem jest obecnie na polskim rynku pracy około 11 milionów, co czyni z nich niemalże połowę osób w wieku produkcyjnym w naszym kraju. Nie ulega wątpliwości iż wprowadzają oni do firm nowe wartości i za chwile zaczną dominować. Zobaczmy czego można się po nich spodziewać:

Dzieci internetu – wychowani w czasach rewolucji technologicznej, gdy internet stał się powszechny. Sieć jest ich środowiskiem naturalnym, a online są dużo bardziej społeczni, niż wydawałoby się w rzeczywistości.

Wymagający reklamożercy – techniki marketingowe i reklama są dla nich łatwiej rozpoznawalne, bez trudu demaskują fałsz. Tylko marki budzące zaufanie i stawiające na wiarygodność trafią do millenialsów. Ważne jest również zaangażowanie w treść i idee niesione przez markę.

Żyjący tu i teraz – bardzo krótko skupiają swoją uwagę, oczekują ciągłej stymulacji, można powiedzieć, że są uzależnieni od nowości. Nie będą zatem czekać na awans latami, chcą go za miesiąc lub dwa. Odpowiedzią pracodawców na taką postawę może być angażowanie millenialsów w odpowiedzialne zadania i wyznaczanie im częstszych nagród za ich prawidłowe wykonanie.

Bez autorytetów – często wychowani przez rodziców, którzy nie narzucali im swojego autorytetu, teraz z oporem przyjmują autorytet szefa i chcą być traktowani na zasadach partnerskich.

Życie jak gamifikacja – tworzenie check list i osiąganie kolejnych celów w życiu przypomina zasady zdobywania punktów i kolejnych poziomów w grze komputerowej.

Niezaradni maminsynkowie – jedna z najgorszych etykiet przypinanych millenialsom to etykieta niezaradnych maminsynków, którzy dobiegając trzydziestki wcale nie chcą wyprowadzać się od rodziców, a i ze znalezieniem stałego zatrudnienia również się nie spieszą. Jeśli już takie znajda, to od pracodawców oczekują głaskania po głowie, czyli przywilejów i absolutnie żadnego przymusu.

Pozytywnie egoistyczni- przypisywany im egoizm nie ogranicza się jednak do ich własnych osób. Millenialsi potrafią mieć również na względzie interes własnej rodziny i grupki najbliższych przyjaciół. Są dużo bardziej pozytywni; wierzą że razem da się zrobić więcej, a nie jak pokolenie X które zakładało, że wspólnie nic się nie uda i że do wszystkiego trzeba dochodzić samemu.

Millenialsi są wśród nas, millenialsi to my! 🙂

pokolenie millenialsów

www.theodysseyonline.com

Pin It

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.