Porażka modowa, ubraniowa wpadka albo już garderobiany koszmar jednym słowem : ŻENADA, tak możnaby przetłumaczyć często ostatnio używane „Fashion Pathology„. Niby o gustach się nie dyskutuje, ale zawsze można się pozastanawiać, czy interesująca stylizacja jest wynikiem świadomego wyboru, czy po prostu, ktoś nie spojrzał w lustro przed wyjściem z domu. Mnie zaintrygowały następujące przypadki:
Stylizacja wiosenna

Klasyka gatunku

But inaczej

Przerost formy nad treścią
Zestaw: wąs, łańcuch, dres

Niby o gustach się nie dyskutuje, ale jakże uwielbiamy to robić:


