Kurka wodna! Ten epitet był jak najbardziej na miejscu. Gdybyście weszli tego wieczoru razem ze mną do mojej łazienki, wiedzielibyście dlaczego. Moja pralka zrobiła mi niemiłą niespodziankę i zamieniała to skądinąd miłe pomieszczenie w … jezioro łabędzie. Pranie stanęło w połowie programu, a ja stanęłam po kostki w wodzie, która wyciekła z pralki na kafelki. Awaria, masakra i stres. Muszę kupić nową pralkę, a chwilowo mnie na to nie stać!

Ratunek w ratach

Po zaprowadzeniu względnego porządku w mojej łazience, w trakcie którego udało mi się osuszyć jezioro łabędzie lecz nie udało mi się przestać wyzywać od kurek wodnych, zaczęłam główkować w jaki sposób reanimować moją pralkę. Gdy wszelkie próby zawiodły zrezygnowana dokończyłam pranie ręcznie i wzdychając po raz ostatni do kurki wodnej przystąpiłam do poszukiwania sposobu na sfinansowanie nowej pralki. Zakupy na raty w jednym z internetowych sklepów AGD wydawały mi się kuszące, ale kiedy przeszłam do formalności, okazało się że potrzebują mnóstwa zaświadczeń, między innymi od pracodawcy oraz z banku. Nim pozbieram te wszystkie papierki zleci chyba tydzień, a ja pralki potrzebuję już, teraz.

Szybka pożyczka na ratunek

Wtedy wpadłam na ofertę Vivusa, który oferuje pożyczki krótkoterminowe bez zbędnych formalności. Wystarczy być obywatelem Polski, mieć konto bankowe i być w wieku od 20 do 75 lat, a więc łapię się w tym przedziale. Poza tym decyzja pożyczkowa zapada naprawdę ekspresowo, szybka pożyczka trafia na konto pożyczkobiorcy już po 15 minutach. Dodatkowym atutem jest fakt, że ci, którzy po raz pierwszy biorą u nich pożyczkę (czyli ja), dostają ją za darmo (czyli bez prowizji). Zatem, jeśli dziś pożyczę 1400 zł to spłacę dokładnie 1400 zł za 30 dni, dokładnie po następnej wypłacie. Tego dokładnie mi trzeba, kurka wodna!

 Źródło obrazka: img.ehowcdn.com

 

By Marta

Dodaj komentarz